Kilka dni temu na popularną stronę trafił amatorski wpis jednego z użytkowników – przedstawił on w nim ciekawą historię, której głównym bohaterem jest para jedynek.


Mój wujek dostał je zanim zmarł w wypadku samochodowym. Moja babcia dała mi je żebym się nimi zajął mówiąc przy tym jak bardzo je kochał. Wujek był typowym sneaker headem. Zobaczyłem magazyn Jordana, spojrzałem na ostatnią stronę – to było zbyt fajne aby się tym nie podzielić.

Podobno zwykła para butów, a budzi tyle emocji – nieczęsto trafiają się takie modele w kolekcjach, świetna pamiątka i na pewno równie ciekawa historia kryjąca się bezpośrednio za tymi butami. Dusza to mimo wszystko aspekt, który został gdzieś zagubiony przez większość teraźniejszych sneakerheadów.
Co waszym zdaniem autor wpisu powinien zrobić z tą parką? Schować ją głęboko pod łóżko czy może wstawić do szklanej wystawy?

~ks