Zapewne każdy z nas kojarzy kultowy już film Back to the Future, a konkretniej jego drugą część. Teraz już zapewne każdemu wie, o czym będziemy rozmawiać. Buty, w których Marty McFly, przeniesiony do przyszłości przez Doktora Browna, porusza się na latającej desce. Nike Mag.


Buty z przyszłości. Tak właśnie mówiono o nich w roku 1989 – bo w tym roku powstał film, o którym mowa była we wstępie. Właściwie to autor ocenił, że buty z takimi możliwościami mogą pochodzić z 2015 roku. Jak pokazuje czas, na rynku pojawiły się trochę wcześniej, ale o możliwościach, jakie dawały bohaterowi Powrotu do Przyszłości, nikt jeszcze nie słyszał. Jednak wiele osób słyszało zapewne o ich cenie. W końcu buty, których aukcyjna cena sięga nawet kilkudziesięciu, a w niektórych wypadkach kilkuset tysięcy złotych (w zależności od roku ich wydania) trudno zlekceważyć.

 

Buty zaprojektował nie kto inny jak Tinker Hatfield, żywa legenda buciarskiego świata, którą powinniśmy kojarzyć, chociażby z takich butów jak Air Jordan III. Hatfield wymyślił także odgrywany przez głównego bohatera tekst “Power laces, alright!“. Nike nie miał zbyt wiele do decydowania w kwestii filmu. Decydowali jednak w kwestii designu butów, a w projekt zamieszania była także niejaka Tiffany Beers, która ponoć jako pierwsza pokazała się w magnetycznych butach, a na pytania o nie miała odpowiadać “bez komentarza”. Nike Mag to pierwsze kicksy, które brand z Oregonu zaprojektował specjalnie na potrzeby filmu. Sama nazwa nie pochodzi wcale od słowa magic, choć skojarzenie może być poniekąd trafne. Chodzi tutaj o słowo magnetic. Rzekomo antygrawitacyjne buty umożliwiały McFly’owi latanie na jego futurystycznej desce. Ponadto w filmie miały się pojawić sceny przedstawiające ludzi chodzących po ścianach. Wszystko za sprawą butów od Nike. Chwila – świecące buty w 1989? Nic bardziej mylnego. W dzisiejszych czasach budzi to niejako zdziwienie, w tamtych natomiast czasach nie było mowy o tak minimalistycznych bateriach i lampkach, aktor więc musiał nosić w kieszeniach baterie, a pod jego spodniami musiał biec kabel, podłączony do lampek w bucie. Podobnie wygląda historia sznurówek, które po włożeniu buta na nogę same dopasowywały się do jej rozmiaru. Zostały one po prostu zaciągnięte od tyłu przez innego człowieka na potrzeby filmu.

Plany mówiły o tym, że buty ukażą się na 20-lecie filmu, czyli w roku 2009. Prace jednak przedłużyły się. Nike zabiegał o najmniejsze szczegóły, a buty testowali sami pracownicy koncernu, żeby nie było słychać o nich zbyt wiele na zewnątrz. Lecz w końcu doszło do skutku.

Wydania były dwa. Rok 2011, w którym na E-bayu pojawiło się 1500 par butów na aukcjach, ponadto rozlosowano jeszcze 10 par w wersji luksusowej. Zyski ze sprzedaży 1510 par zasiliły konto fundacji Michaela J. Fox’a na rzecz ludzi chorych na Parkinsona, czyli głównego aktora z wyżej wspominanego filmu. Łączne zyski z aukcji wyniosły około 34 miliony złotych. Najdroższe sprzedane buty z 2011 trafiły do Tinie Tempah’a – brytyjskiego rapera. Kupił on je za niebagatelną kwotę $37500.

Drugie wydanie pochodzi z roku 2016. Samowiążące się buty wyszły w niesamowicie limitowanej ilości. Bilet do udziału w losowaniu butów kosztował 10 dolarów. Wystartowało ono 4 października 2016 roku, a pod koniec tylko 89 osób mogło cieszyć się butami o niebywałej wartości kolekcjonerskiej. Łączne zyski z tej aukcji wyniosły około 25 milionów złotych i przeznaczone zostały na ten sam cel co pieniądze z poprzedniego wydania.

Istnieją hipotezy, mówiące, że to Nike Mag stanowił inspirację do stworzenia takiej, a nie innej bryły hyperdunk’ów czy hypermax’ów . Na cześć butów, z 89 roku ubiegłego wieku, została nawet wydana kolorystyka – “Marty McFly“. Z ciekawostek można dodać, że w kolorystykach nawiązujących do magnetycznych butów wyszły także Nike LunarCharge oraz Nike Lebron XIV, a w internecie można zobaczyć również niejeden custom w tym właśnie cw.

 

Nike pracuje ponoć nad wdrożeniem technologii “power laces”. Czyżby miała się ona pojawić w każdej parze butów?. W którym roku stanie się to rzeczywistością? Back to the future.