Shinkansen to zdecydowanie najszybsze pociągi na świecie, nazywane bullet-trains, takie właśnie określenie zyskały u Anglików ze względu na lokomotywę projektowaną w latach 30. w kształcie pocisku. W Nike pociskiem lat 90. stały się Air Max’y z serii 97 z nieprzypadkową nazwą Silver Bullet.


Design tych butów niewątpliwie przywodzi nam na myśl japońską, superszybką linię. Nie tylko kolorystyką, ale i przeznaczeniem. Dziewięćdziesiątki siódemki bowiem stworzone były głównie dla biegaczy i miały zapewniać im bezpieczeństwo także po zmroku. Właśnie w takim celu na butach umieszczono materiał odblaskowy 3M. Pozwolił on na trening bez obaw o widoczność, a także wzmocnił innowacyjny design butów, jeśli chodzi o projektowanie obuwia sportowego pod koniec lat 90.

Twórcą modelu Air Max 97 jest Christian Tresser. Jak nazwa wskazuje, powstały one w roku 1997, czyli na dzień dzisiejszy obchodzą swoje dwudziestolecie. Tak, jak Shinkansen są pociągami na poduszce magnetycznej, tak Air Max 97 doczekały się jako pierwsze buty od Nike poduszki powietrznej pokrywającej całą długość stopy. W grudniu 2016 roku doczekaliśmy się powrotu legendarnej i najbardziej pożądanej kolorystyki – La Silver (później Silver Bullet). W związku z tym, że największą popularność buty zdobyły we Włoszech, Nike postanowiło najpierw tam wypuścić odświeżoną wersję Air Max 97. Po kilkunastu dniach dostać je można było już na całym świecie.

97mki nie doczekały się ogromnej liczby kolorystyk w przeciwieństwie do niektórych siostrzanych modeli, jednak można wymienić m.in. Midnight Navy, Sport Red, Italian Camouflage czy Snakeskin, które z pewnością wpisały się w gust niejednego z nas. Od 1 sierpnia 2017 do sklepów trafiło ponad 13 nowych kolorystyk. Do tych aktualnie rozchwytywanych z pewnością należą Pink Snakeskin, Summit White czy Triple Black.

~ws