Listopad zmierza ku końcowi i chociaż kalendarzowa zima dopiero się rozpoczyna, możemy być pewni wysypu prezentacji nowych kolekcji, dedykowanych sezonowi SS18. Swoje projekty udostępniła już marka Off-White. Niektóre zapowiadają się naprawdę obiecująco, inne zaś moim zdaniem zawodzą. Ogromnym zdziwieniem było także umieszczenie wielu rzeczy o kroju “cropped” w kolekcji męskiej.


Pierwszą rzeczą, która przykuła moją uwagę, jest bluza z motywem dłoni podobnym do jednego projektu z obecnego sezonu. Zaskakuje także jej kolor – nie przypominam sobie, aby marka Virgila wypuściła coś o tak pastelowym ubarwieniu.

Jak co sezon, nie brakuje nawiązań do dzieł wybitnych artystów zeszłych epok. Tym razem padło na kultową Mona Lisę oraz na podtrzymanie linii z “Madonną różańcową” Caravaggia.

Słysząc o kolejnym wykorzystaniu tego samego dzieła, myślałem, że trafię na odgrzewanego kotleta. Po zobaczeniu wzorów, zrozumiałem jak bardzo się myliłem. Chociaż sweter nie do końca wpada w mój gust, tak bluza po lewo natychmiastowo zdobyła moje serce. Doskonały przykład na to, jak wykorzystać coś po raz trzeci, nie nudząc jednocześnie odbiorców.

Tak jak powyższe “stare-nowe” motywy wyglądają obiecująco, tak moim zdaniem Mona Lisa to już nadwykorzystanie pomysłu. Wymienianie napisu i obrazu na tym samym projekcie, nie może działać wiecznie, a moim zdaniem tego już jest dosyć.

 

Na uwagę zasługują również typowo plażowe projekty. Chociaż pierwszego topu nie założyłbym osobiście, jestem ciekawy sposobu, w jaki inni go zafitują. Inna sprawa z koszulą hawajską – mim zdaniem wygląda ona naprawdę zjawiskowo.

Wcale nie gorzej prezentuje się kolekcja damska.

Mimo swojej prostoty, uważam, że buty te są szczególnie ładne i będą stanowić solidny punkt w wielu letnich rotacjach.

 

Spośród sukienek, wyróżniłbym te dwie. Nie uważam się jednak za eksperta mody damskiej, więc tym zdaniem zakończę swoją ocenę.

~bs