Echa kolaboracji warszawskiego VITKACa z OFF-WHITE od tygodnia zdawały się nie cichnąć. Otoczka elitaryzmu, brak zdjęć, prócz jednego przecieku i grafiki z napisem “SIMPLICITY” oraz ogólny rozmach całej akcji robiły wrażenie.


Ku przypomnieniu – tydzień temu na Instagramie i Facebooku domu handlowego VITKAC pojawiła się zapowiedź wspólnej, kapsułowej kolekcji, stworzonej z marką chyba najbardziej aktualnie rozchwytywanego nazwiska w świecie mody, Virgila Abloha. Cała koncepcja miała opierać się na pracach legendarnego polskiego artysty, Stanisława Ignacego Witkiewicza. Z miejsca zapowiedziano, że finalne efekty współpracy będzie można kupić tylko podczas organizowanej na Brackiej 9 zamkniętej imprezy, na którą można się będzie dostać tylko za sprawą specjalnego zaproszenia, przyznawanego losowo po zapisaniu się na oficjalnej stronie centrum. Ciekawość zżerała wszystkich, choć to, że na warsztat trafią znane (żeby nie powiedzieć – oklepane) już przedmioty i symbole, wieszczono od dawna. I trudno powiedzieć, byśmy zostali czymś zaskoczeni.

Jak prezentuje się więc całość? Dla mężczyzn – dwie koszulki, crewneck, hoodie i spodnie dresowe, oznaczone małym logo marki i kolorowym motywem “Arrows”.

Klasyczne sneakersy, różniące się od tych dostępnych na oficjalnej stronie OFFa kolorem strzałek i napisem z tyłu (te dostępne w stałej kolekcji mają z tyłu wypisane słowa “left” i “right” – kolaboracyjne zaś na obu oznaczono napisem “left”).

Wykończona kolorowym malowaniem jeansowa kurtka.

I przeźroczysty industrial belt z czerwonymi logówkami.

 

Co do linii damskiej – t-shirt i crewneck o krótszym kroju

Krótką jeansowa kurtka, w odróżnieniu od wersji męskiej wzbogacona o gumowe, różowe aplikacje.

I sukienka na ramiączkach (która jest zdaje się najlepszym przedmiotem z całej mini-kolekcji).

 

Ceny nie odbiegają od tych, które trzeba zapłacić za rzeczy ze standardowych kolekcji Off-White. Z racji ścisłego limitu, “SIMPLICITY” z pewnością będzie cieszyć się niemałym zainteresowaniem na rynku resellerskim. Choć – bądźmy szczerzy – wszyscy spodziewaliśmy się czegoś lepszego (cokolwiek miałoby to oznaczać).

~ło

fot. VITKAC