Paryski Fashion Week od zawsze zawierał w sobie zarówno zdumiewające jak i zastanawiające elementy. Pokazy nie schodzą z ust obserwatorów długo po zakończeniu tego modowego wydarzenia, nie jest więc zaskoczeniem, że i w tym roku nie było inaczej.


Jednak paradoksalnie nie chodzi o bose Chanel czy neonową Balenciagę. Lecz zacznijmy od początku…

Celine jest wśród kobiet znane jako marka bizneswomen, stawiająca na wygodę i elegancję oraz pionier wśród codziennych patentów. To właśnie stanowiło fundament koncepcji założycieli marki.

Znalezione obrazy dla zapytania celine runway

Dzięki temu, Celine wytworzyło wokół siebie grono oddanych zwolenników, którym zależało na utrzymaniu wspomnianych cech odzieży, którą nosili. Kolejne prezentowane publiczności sezony niezawodnie wpasowywały się w swoje założenia i nikt nie spodziewał się ogromu mających nadejść zmian.

Plotki o możliwej „przemianie” klasycznych dążeń rosły z biegiem czasu po ogłoszeniu zmiany dyrektora kreatywnego 21.01.2018 roku. Hedi Slimane, to on miał objąć stołek głównego projektanta. Znany z rewolucji w Yves Saint Laurent, gdzie działał przez 4 lata (2012-2016) i zdecydował się na wprowadzenie odwagi i powszechności poprzez zmianę loga na bardziej czytelne ‘Saint Laurent Paris’, pozostał powiązany z ideami przewrotnych zmian i braku skrępowania w projektach, które tworzył. I dokładnie owe pomysły przeniósł do Celine.

pierwsza kampania Slimane pod brandem Celine

Zaprezentowana kolekcja Ready-to-wear zawierała w sobie, mogłoby się wydawać, przekalkowane z wybiegów Slimana dla YSL elementy. Publiczność natychmiast dostrzegła podobieństwo nie tylko między sylwetkami czy kolorostyką a zawód i rozczarowanie nie pozostały przemilczane.

                                           

www.vogue.com

Hedi, mając to w zwyczaju po przeobrażeniu męskiej garderoby jeszcze w Dior Homme, nie oddzielił części Menswear od tej skierowanej stricte dla pań, odebrał strojom wygodę i niezbędne dla kobiet w ciągłym ruchu zastosowania oraz wprowadził na wybieg niepotrzebną ciemność.

                                            

www.vogue.com

Uwagi na temat gorszący wpływ nowego dyrektora nieprzerwanie mnożą się w internecie. Dotychczasowi zwolennicy domu mody wspominają prezydenturę Phoebe Philo z utęsknieniem oraz czekają na dalsze decyzje Slimana. Nowy dyrektor objął skrajny doczesnemu target. W jego zamyśle widać zamiłowanie do „nowego pokolenia”, które jest podkreślone nawet castingiem modelek pokazu. Dominują nowe twarze i odważne fasony, zdecydowanie zarysowane kształty oraz duch młodego Paryża. Pozostawia to w myślach pytanie: Czy zatem zmiany były nieuniknione?

 

~an