On od zawsze związany był z butami. Poprzez Cortezy czy własny projekt Air Max 97/1, który rozsławił jego nazwisko w całym świecie streetwearu, stwarza trendy i w oryginalny sposób oddziela się od standardów. Poznajmy Seana Wotherspoona – niekonwencjonalnego miłośnika butów.


“Sean znalazł swoją pasję już kiedy miał 10 lat, jest encyklopedią o butach” czytamy na stronie Round Two- sklepu założonego przez 3 przyjaciół z Richmond. Nic w tym dziwnego, Sean od najmłodszych lat był związany z modą i deskorolką, co przyczyniło się do podjęcia przez niego pracy w jednym z thrift shopów. Dzięki posiadanej wcześniej wiedzy mógł skupić się na obserwacji obecnych trendów i myśleć nad stworzeniem czegoś własnego. Właśnie wtedy zrodziło się jego marzenie o założeniu własnego biznesu. 

W 2013 się udało. Otwarty został pierwszy sklep pod logiem Round Two w Richmond, rodzinnym mieście Wotherspoona. Zamiarem założycieli- Seana, Chrisa Russow i Luke’a Fracher’a było stworzenie miejsca z najlepszymi okazjami na najlepsze rzeczy. “Chcemy abyście wyglądali dobrze w przystępnej cenie”– zaręczali.

www.complex.com

Nikt nie mógł spodziewać się tak ogromnego sukcesu nowego projektu. Round Two w 2015 zajęło miejsce na Melrose Ave. w Los Angeles. Sklep zaczęły odwiedzać największe osobistości ze świata mediów a Lil Yachty w spocie Round Two mówił, że “jeśli nie ma mnie w sklepie, to z pewnością mówię o nim innym”.

Ale cała ta popularność nie wzięła się z nikąd. Założyciele bacznie przyglądali się rozwojowi swojego dzieła i nieprzerwanie docierali do klientów. Ciekawym posunięciem marketingowym było nagrywanie perypetii funkcjonowania biznesu czy angaż Seana w produkcje innych twórców.

Interesującą kwestią jest także The Gallery by Round Two. Właśnie tu mieszczą się najrzadsze i najbardziej pożądane z ubrań, akcesoriów czy butów. Nie jest ona jednak otwarta dla każdego.

Nadszedł 2015. W internecie znowu zawrzało na temat Wotherspoona, lecz tym razem wcale nie chodziło o jego biznes. Spowodowało to zdjęcie zamieszczone na profilu Instagramowym Seana przedstawiające Nike Air Jordan 5 w kolaboracji z Supreme zamoczone w… czerwonej farbie!

To wydarzenie już na zawsze połączyło go z ideą tego szczególnego customu i 2 lata później, z okazji obchodów 45 urodzin modelu Nike Cortez to właśnie one zostały jego nosicielem. Wotherspoon przygotował specjalną instalację w sklepie na Melrose, która prezentowała owe czerwono-białe pary wiszące na ceglanej ścianie. Obok rekonstrukcji kampanii Cortezów przez Bellę Hadid oraz odnowieniu sylwetki buta z okazji jego urodzin, akcja Seana stała się wręcz ikoną całego przedsięwzięcia.

 

Jednak prawdziwa rewolucja w życiu Seana Wotherspoona nadeszła dopiero w roku 2017 podczas Air Max Day. Głosujący w corocznym konkursie na projekt buta bazujący na modelu Air Max wybrali pomysł Wotherspoona, który zestawił modele Air Max 97 oraz Air Max 1 tworząc ich kolorową hybrydę. W zamyśle Wotherspoona było zawarcie nuty vintage w swoim projekcie nie tylko, aby przedstawić jego miłość do kawałka historii, lecz również przenieść go na ulicę. Udało mu się?

Niewątpliwie. Air Max 97/1 odniósł niesamowity sukces, co oddają statystyki i kolejne zapowiedzi edycji. Wizja Wotherspoona mimowolnie wpasowała się w kulturalny świat i zdobyła serca większości społeczności buciarskiej, czego nie trzeba na siłę udowadniać. Warto przy okazji wspomnieć, że projekt w 2017 wygrał dosłownie “o włos”.

fot. GUESS

Wotherspoon (paradoksalnie) nie skupił się tylko na Nike i wykorzystał swój potencjał również we współpracy z marką Guess. W maju 2018 można było kupić zaprojektowane przez Seana koszulki, crewnecki, bluzy i akcesoria. Emanowały one różnorodnością nasyconych kolorów i luźnym fasonem, jednak przeszły bez echa obecnego w przypadku jego poprzednich kroków w modowym świecie.

Obecnie Wotherspoon ciągle pracuje nad kolejnymi projektanckimi poczynaniami i stawia sobie kolejne cele. Czy możemy spodziewać się ciągłego wspinania na szczyt? Czy wręcz przeciwnie, zatrzymania się w cieniu kolorowych adidasów? Z pewnością warto poczekać, by przekonać się co jeszcze Sean będzie w stanie wyciągnąć z rękawa.

~an