Jakiś czas temu wystartowała strona SafeMarket. Czy okaże się rewolucją w sprzedaży streetwearowych ubrań w internecie? Oceńcie sami.


Skąd pomysł i motywacja do podjęcia się takiego projektu?

Maks: Wraz z przyjaciółmi, z którymi współtworzę SafeMarket, jesteśmy w świecie streetwearu już jakiś czas. Należymy do największych grupek o tej tematyce i mamy niejedną udaną transakcję za sobą. Przez ten okres zauważyliśmy wiele negatywnych aspektów, które niesie ze sobą sprzedaż na grupach i uznaliśmy, że najwyższa pora wyjść sprzedającym i kupującym naprzeciw.

Bartek: Chcieliśmy też dać coś od siebie tej społeczności, którą wspólnie tworzymy z innymi użytkownikami.

Czy safe w nazwie strony to początek rewolucji w walce o bezpieczne transakcje?

Mikołaj: Słowo safe w nazwie, jak słusznie zauważyłeś, nie jest przypadkowe. Jest to cecha, która ma nas wyróżnić na tle facebookowych grup. W jaki sposób chcemy to zrobić? To bardzo proste. Każdy użytkownik, wystawiając przedmiot ma naszej stronie, będzie musiał dodać, oprócz dokładnych zdjęć wystawianego itemu, zdjęcie z tagiem w postaci dowolnego dokumentu tożsamości, na którym widoczne będzie jego imię i nazwisko. Na zdjęciu będzie musiała pojawić się również data, która pokrywa się z dniem wystawienia przedmiotu. Ponadto każde ogłoszenie będzie musiało zostać przez nas, administratorów, zaakceptowane.

Sprzedaż na grupach jest coraz mniej bezpieczna. Pojawia się coraz więcej calloutów. Jak odniesiecie się do tej sytuacji?

Maks: Od dłuższego czasu obserwujemy ten bardzo niebezpieczny trend, o którym wspomniałeś. Callouty stały się tak naprawdę codziennością na grupach. Chcemy ograniczyć do minimum sytuacje, w której jedna osoba oszukuje druga.

Grzesiek: Zdjęcie z widocznym imieniem i nazwiskiem wystawiającego sprawi, że nie będzie on anonimowy. Fake konta, których jest masa na facebooku, u nas nie będą miały racji bytu. Każdy będzie realną osobą. Z kolei tag z datą pozwoli na zweryfikowanie stanu przedmiotu na dany dzień i tego, że jest on zgodny z opisem z ogłoszenia.

Mikołaj: Ponadto uniemożliwi to wykorzystywanie nieswoich zdjęć, np. zdjęć innych użytkowników lub tych z internetu.

Dlaczego warto zdecydować się na wystawienie się swojego przedmiotu na SafeMarket?

Mikołaj: Oprócz wspomnianego bezpieczeństwa, które jest dla nas priorytetem, chcemy również zwiększyć zasięgi, które od jakiegoś czasu bardzo mocno Facebook ucina sprzedającym.

Grzesiek: Tagi z imieniem i nazwiskiem oraz z datą sprawia, że kupujący będą mieli większe zaufanie do sprzedawców, którym dzięki temu dużo łatwiej będzie swój przedmiot sprzedać.

Bartek: Warto również wspomnieć, że kupujący ma możliwość wyszukiwania konkretnego przedmiotu oraz filtrowanie ogłoszeń. Nie będzie on musiał przekopywać całej grupy, żeby znaleźć swojego graila.

Wczoraj wystartowaliście. Czy z okazji otwarcia SafeMarket przygotowaliście jakieś „bonusy” dla nowych użytkowników?

Bartek: Na początek, po zarejestrowaniu, każdy nowy użytkownik będzie miał możliwość wystawienia pięciu ogłoszeń za darmo.

Maks: Dzięki temu będzie mógł przetestować działanie strony i zobaczyć, czy taka forma mu odpowiada.


Na stronie możecie wystawić swoje ubrania i przypasować je do odpowiednich kategorii, ponadto – co ciekawe – na stronie możecie także skupować przedmioty. Wystarczy, że wejdziecie w odpowiednią zakładkę, napiszecie czego szukacie, a team SafeMarket zajmie się całą resztą. Tak jak mogliście przeczytać wyżej, z okazji otwarcia za rejestrację macie pięć ogłoszeń za darmo! Swoje ogłoszenia możecie także wyróżnić i odświeżyć, za drobną opłatą. Są więc możliwości na szybsze znalezienie kupca, sprawdźcie jak działają w praktyce!

safemarket.pl

facebook.com/safemarketpl

instagram.com/safemarket.pl

~gs