Obecnie najpopularniejsze konto o tematyce modowej na Instagramie. Zaczęło się niewinnie, od wspólnej pasji dwójki przyjaciół, skończyło na rozpętaniu kilku skandali z udziałem największych nazwisk. 


Wyrzekają się ich dietetycy, ostrzegają przed nimi lekarze. Diety-cud zdominowały świat, choć większe z nich zło niż pożytek. Wśród szeregów spisów dozwolonych produktów i restrykcji wobec naszego talerza zaledwie jedna dieta nie ściągnęła na siebie karcącego spojrzenia zwolenników bilansu pokarmowego. Dodatkowo cieszy się uznaniem wśród osób zafascynowanych światem mody, mimo że nie zawiera tostów z awokado. Bo jedynie kreatorzy, z nie do końca czystym sumieniem (i totalnie czystym moodboardem), mogą mieć obiekcje wobec wpływu Diet Prada na swoje zdrowie.

Diet Prada (lub językiem Instagrama: @diet_prada) można również przedstawić jako Modową Izbę ds. Plagiatu i Kopiowania Cudzych Pomysłów. Częściej jednak prezentuje się ją jako konto na jednym z popularnych portali społecznościowych (tym wspomnianym wcześniej w nawiasach) założonym przez długo ukrywających swoje tożsamości Tony’ego Liu oraz Lindsey Schuller. Przestrzeń, która początkowo służyła parze za prywatną giełdę modowych memów z czasem stała się globalną kolekcją dokumentacji, jak się okazuje, dość częstego zapożyczania tego, co ktoś już stworzył, głównie przez projektantów czy dyrektorów artystycznych. Diet Prada, jako baczny i niezależny obserwator światowej mody, wyłapuje podstępnych przemytników szmuglujących kreacjami z jednego wybiegu na drugi, a swoje spostrzeżenia publikuje w postaci posta na Instagramie. Taki jeden cyfrowy kwadracik wielokrotnie już przyczynił się do lekkiego szwanku na reputacji niejednego artysty, a nawet celebryty.

Lindsey Schuller i Tony Liu

Bo to właśnie afera z Kim Kardashian w roli głównej odbiła się największym rozgłosem. Kiedy w 2017 roku gwiazda reality show wypuściła na rynek kolekcję ubrań dziecięcych dla KIDS SUPPLY, DP szybko ochrzciło linię jako Kim des Garçons. Wątpliwości co do nowego nazewnictwa rozwiała publikacja zdjęć dawnych projektów Rei Kawakubo oraz Demny Gvasali. Ubrania opatrzone nazwiskiem Kardashian-West okazały się dokładną kopią poprzednich wytworów spod nici CDG i Vetements. Diet nie odpuściła. Za nią poszła reszta. KKW próbowała się tłumaczyć, że zaprojektowane (lub “zaprojektowane”) przez nią ubrania miały być hołdem dla pracy zarówno Rei, jak i Demny. Ciekawe jednak, że dopiero po skandalu, nazwy ubrań zostały zmienione na imiona ich rzeczywistych twórców, a cały dochód ze sprzedaży przeznaczony na cele charytatywne.

Oczywiście, pradowska dieta nie składa się tylko z plagiatu  po pewnym czasie mielibyśmy dość jego smaku, nie najadalibyśmy się nim. Liu i Schuller wyczuwając społeczną chęć na więcej i korzyści płynące z różnorodności, poszerzyli wachlarz oferowanych kontrowersji o te z podłożem innym niż kopiarstwo również. Swoją pomocną dłoń w tej sytuacji okazał Stefano Gabbana, którego to miniaturka zdjęcia profilowego widniała obok dymków czatu pełnych obelg skierowanych pod adresem chińskiej społeczności. Całość poprzedził post DP z kampaniowym wideo domu mody Dolce&Gabbana, który miał na celu objaśnić, na czym polega jego obraźliwość w stosunku do Chińczyków. Włoski duet (szczególnie jego drugi człon), zamiast przeprosić i całkowicie wycofać kampanię z obiegu, postanowiło odpowiedzieć atakiem. Projektant nie przemyślał jednak, że wiadomości prywatne na Instagramie łatwo przemienić w zrzuty ekranu. Zaczęło się masowe bojkotowanie marki zwieńczone anulowaniem pokazu D&G w Szanghaju na mocy nakazu Cultural Affairs Bureau of Shanghai. Diet Prada po raz kolejny wymierzyła sprawiedliwość.

Można kontynuować opis sukcesu tej mekki dla spragnionych kontrowersji bazując na liczbie afer, które wszczęła lub znanych osobowości, którym (przynajmniej na chwilę) odebrała dobre imię. O jej osiągnięciach najgłośniej i tak krzyczy jednak  wciąż rosnąca  ilość śledzących jej poczynań osób. 1,3 miliona. Nazywani są dieters, a wśród nich także ikony świata mody, którym nie brak dystansu do swojej pracy, środowiska, w którym się obracają oraz siebie samych (z uwagi na chociażby słynne Not Best Dressed List). Naomi Campbell, siostry Hadid, a nawet Anja Rubik. Diet Prada może poszczycić się również własnym merchem.

Za sprawą swojego internetowego dziecka, założyciele DP stali się prekursorami wszelkiego rodzaju satyryczno-modowych kont w social mediach. Takie działania poszerzają dostępność mody, a my podświadomie przestajemy myśleć o branży jako o zamkniętym światku dla elity. Mem z Anną Wintour w roli głównej zmniejsza nieosiągalność przemysłu, który tak długo chował się za kotarą ekskluzywizmu. Obecnie wystarczy status użytkownika Instagrama, by mieć wpływ nawet na największych kreatorów. Udowodniła to Diet Prada. Na przełomie swojego istnienia była mentorem, detektywem, komikiem, aniołem stróżem, ale przede wszystkim dietą-cud, która jeszcze długo nie przestanie przynosić rezultatów.

~az